USA trip, wycieczka po usa, stany zjednoczone, wyprawa do usa, zwiedzanie usa, wiza turystyczna, zdjęcia, przewodniki, bilety, samolot, wypożycz samochód, wypożyczalnia



USA trip, wycieczka po usa, stany zjednoczone, wyprawa do usa, zwiedzanie usa, wiza turystyczna, zdjęcia, przewodniki, bilety, samolot, wypożycz samochód, wypożyczalnia

Kto nas odwiedził?
USA trip, wycieczka po usa, stany zjednoczone, wyprawa do usa, zwiedzanie usa, wiza turystyczna, zdjęcia, przewodniki, bilety, samolot, wypożycz samochód, wypożyczalnia
RSS
 

Archiwum z dnia: lipca 10, 2013

W stronę Wielkiego Kanionu

10 lip


Morning Vegas!


Bez neonów, świateł i błyskotek jesteś takie szare. W dodatku zaobserwować można, że budynki się postarzały. To było miasto nowoczesne jakieś 20 lat temu. Dzisiaj Warszawa jest bardziej do przodu z żaglowcem Liebeskinda.
Check out, śniadanie w przydrożnym barze, bekon, jajka i wyjeżdżamy ekipo usatripowo. Po drodze tylko szybka fota przy znaku Welcome to Fabulous Las Vegas. W końcu mamy kawał drogi nad Wielki Kanion. Łapiąc ostatnie oddechy miasta hazardu i rozrywki rzucają nam się w oczy i uszy dziesiątki startujących samolotów i helikopterów. Zeszłej nocy pewnie jedni stali sie milionerami, inni bankrutami.
Wyjeżdżamy z miasta i znowu pustynia. Widokowy punkt po drodze – tama Hoovera. Przepiękna. Rzeka, nie tama. Lazurowa woda na pustyni. Nie ma tutaj nawet pół drzewa. Jedziemy dalej. Jeden foch, drugi, trzeci, czwarty i piąty. Chyba jest po równo. Policja. Ja prowadzę. O cholera chyba przekroczyłem prędkość. I to dużo. Officer chce mnie zatrzymać na 24 h ! Matko i córko, czy nie rozumie, że jesteśmy w biegu? Przyjeżdżamy nad Wielki Kanion. Wtedy też przypomina nam się scena z filmu pt. “Mama i ja”:
- Jak długo mamy patrzeć na ten Kanion?
- Jeszcze 10 minut.

Trasa - 10 lipiec

Szkoda, że nie można zostać dłużej. Uderza nas jego ogrom. Jest wielki, przepiękny! Widać jakie zdumiewające rzeźby tworzy natura! Cudowny zachód słońca. Jedziemy kilka godzin. Spóźniliśmy się na kemping. Jest ciemno, kompletnie nic nie widać. Zasypiamy w aucie po raz drugi.



Ściskam,
San


Pozdrawiamy KovalaNasz hotelPrawie jak w Nowym JorkuMGM GrandCzesio Podróżnik FOTA nr 3Witamy w Las VegasWjeżdżamy do stanu ArizonaZapora HooveraDwaj kowbojeRoute 66Wielki KanionWielki KanionPiękne widokiCzesio Podróżnik FOTA nr 4To ile jeszcze mamy patrzeć?Wielki KanionWielki KanionWielki SimiNa profilowe...

 
Brak komentarzy

Post zamieszczony przez Szymon w kategorii Ciekawe miejsca, Podróż

 

Las Vegas nocą

10 lip


Jesteśmy w naszym Chrysler Town & Country i oglądamy Kac Vegas 3. Mijamy kolejne mile udając się na północny wschód nie wierząc własnym oczom, co pokazuje komputer pokładowy naszego czarnego wehikułu. Temperatura przekroczyła 100 stopni fahrenheita czyli nieco ponad 40 stopni Celsjusza. Pitstop, zmiana kierowców, otwieramy drzwi i uderza nas fala gorąca. Jest 21 wieczorem i taka temperatura! Stacja benzynowa pod psem, postój tirów i ci kierowcy tak krzywo się patrzą. Scena dziwna, wiatr silny, prawie nas parzy i te kulki traw przelatujące co rusz przez drogę. USA Movie Horror trailer.
Jeszcze 100 mil, temperatura rośnie. W nas i otoczenia. Widać już łunę miasta z oddali. Las Vegas wyrasta nagle i z zaskoczenia. Po prostu, ot tak – na pustyni. Puszczamy muzykę i z otwartymi ustami obserwujemy światła miasta, neony. Mijamy coś na wzór Nowego Jorku, Statuy Wolności i w końcu wyłania się hotel Luxor, w którym nocujemy. Czyli egipska szklana piramida na wzór Luwru. Check in, prysznic, piwko i wychodzimy w miasto.
Drogie Las Vegas! Czy Ty żyjesz? Jest druga w nocy, a ulice są puste. Dosłownie dwie osoby na krzyż. Czyżby wszyscy kłębili się w kasynach? Tam też niepełno. Dowiedzieliśmy się, że wtorek to nie najlepszy czas na gambling. Myśleliśmy, że w wakacje Vegas rządzi się swoimi prawami.
Idziemy na spacer po Vegas Boulevard. Po drodze zahaczamy na nocne jedzenie w McDonaldzie. Idziemy dalej, mijamy wieżę Eiffel’a, zachodzimy do Caesars Palace. Pijemy Delirium, najlepsze piwo prosto z Belgii. Cena też najlepsza! Za to taxi do kasyna hotelowego za jedyne 8 baksów. Gramy w ruletkę. Trochę wygranej, trochę przegranej. Dobra zabawa, fajna krupierka. I prawdziwe żetony! :)
Mówimy sobie dobranoc. Karaluchy pod poduchy i na ulicę – tak, tam też biegają, chyba w pośpiechu za wygraną w kolorowym blichtrze tego tworu. Patrząc przez pryzmat architektury i urbanistyki trudno Vegas nazwać miastem. Prędzej osadą hoteli wyrastającą na środku pustyni… Mam mieszane uczucia. Nie zawiedliśmy się, ale z butów też nie wyskoczyliśmy. Może przyśnią się liczby, które należy obstawić?
O nie, rzucam hazard, to nie dla mnie.



Ściskam,
San


Pierwsze 1000 milJuż niedalekoNasz dom od środkaIdziemy w miastoJest imprezaNew York, New York... jeszcze 2 i pół tygodniaParis HotelBelagioMały przystanek na piwku w Caesar's Palace

 
Brak komentarzy

Post zamieszczony przez Szymon w kategorii Ciekawe miejsca, Podróż

 
 
ALABAMA ALASKA ARIZONA ARKANSAS CALIFORNIA COLORADO CONNECTICUT DELAWARE DISTRICT OF COLUMBIA FLORIDA GEORGIA HAWAII IDAHO ILLINOIS INDIANA IOWA KANSAS KENTUCKY LOUISIANA MAINE MARYLAND MASSACHUSETTS MICHIGAN MINNESOTA MISSISSIPPI MISSOURI MONTANA NEBRASKA NEVADA NEW HAMPSHIRE NEW JERSEY NEW MEXICO NEW YORK NORTH CAROLINA NORTH DAKOTA OHIO OKLAHOMA OREGON PENNSYLVANIA RHODE ISLAND SOUTH CAROLINA SOUTH DAKOTA TENNESSEE TEXAS UTAH VERMONT VIRGINIA WASHINGTON WEST VIRGINIA WISCONSIN WYOMING